Szukaj
  • Miłosz Zaremba

Miłość a partnerstwo.

Ostatnimi czasy bardzo mocno zastanawiam się nad istotą związków międzyludzkich, relacji, w jakie wchodzimy, tego, co znaczą, jakimi prawami się rządzą i dlaczego. W moim sercu pojawia się tak wiele sprzecznych informacji, szereg paradygmatów, z którymi się nie zgadzam, więc szukam odpowiedzi i miejsca dla siebie w tym "zawiłym" systemie.


Odpisywałem na jednego z maili i nieoczekiwanie pojawił właśnie ten temat, co zaowocowało niepohamowanym natchnieniem, którym postanowiłem się podzielić.


Znam kilka określeń i teorii dotyczących bliźniaczych płomieni, bratnich dusz czy odwiecznych kochanków. Powiedzmy sobie to wprost - życie wcale nie jest wyłącznie czarne lub białe, paleta kolorów jest niemalże nieograniczona lub właściwie nieograniczona. Jesteśmy jako cywilizacja u swojego kresu (przejście na 5D), odradzaliśmy się już takie wiele razy na tej planecie w różnych wcieleniach i zawiązywaliśmy tak szalone relacje i pakty, że w końcu przyszedł czas, aby je przepracować i odpuścić.


Być może jest tak, że partner/ka jest naszym bliźniaczym płomieniem (co ponoć często jest mocną i cholernie trudną historią do przepracowania, która oczywiście niesamowicie nas rozwija i umacnia), a być może jest odwiecznym kochankiem, "zakazaną miłością"? A może spłodzenie dzieci jest kluczową misją wobec pary, ale nie ma tutaj opowiedzianej baśni z zakończeniem o wspólnym życiu? Równie dobrze może to być właśnie nasz bliźniaczy płomień, z którym spędzimy resztę życia. Choć może być i tak, że zawarliśmy kilka wcieleń temu pakt, który uwikłał nas w jakieś "niestworzone" i toksyczne intrygi wobec siebie, aby coś sobie wybaczyć lub oddać? Możliwości jest mnóstwo. 

Osobiście jestem zdania, że relacje międzyludzkie, związki partnerskie wymagają zmian w panujących zasadach. Nie jestem zdania, że monogamia jest kwintesencją ludzkiego istnienia w partnerstwie, aczkolwiek nie wykluczam również, że jest to potrzeba i droga wielu osób. Jednak patrząc na to obszerniej, związki, które obecnie tworzymy, są bardzo mocne oparte na kulturze, w jakiej dane nam było się wychować, która rzecz jasna podyktowana jest długą historią, warunkami demograficznymi, ekologicznymi, itd. Jest tego mnóstwo, jednak pamiętajmy, że świat pokazuje nam nawet w obecnych czasach skrajnie odmienne normy. 


Miłość - czym jest miłość? Nie odpowiem jednoznacznie, czym ona jest - każdy z nas odpowie przed sobą, czym ona jest, a także, czym nie jest. Tutaj podam jeden ze swoich ulubionych przykładów: Kiedy para się rozstanie i jedna z osób ciężko to przeżywa, często mówi: "Już nie wierzę w miłość, miłość nie istnieje, miłość mnie zraniła i dała po dupie!" - przykładowo. I teraz odpowiedzmy sobie, czy zrobiła to MIŁOŚĆ, czy raczej niespełnione oczekiwania wobec zaistniałej rzeczywistości, które były podyktowane wieloma potrzebami, brakami, zachciankami i wyobrażeniami, które to są wielokrotnie Tworem naszego ego? To nie miłość skrzywdziła tę osobę, my sami zraniliśmy siebie.

Mam nadzieję, że złapiecie ten na pozór zawiły tok rozumowania. 

Dążę do tego, że istota miłośni nie jest zbiorem zasad moralnych i etycznych, które ustaliła sobie ludzkość w zależności od kultury i warunków, w jakich się rozwijała. 

Tutaj dodam - na ten świat przyszliśmy sami, życie przeżywamy sami i umrzemy sami - nikt inny za nas tego nie zrobi. Dlatego warto zastanowić się nad tym, czym jest egoizm, zdrowy egoizm - bo kulturowo, religijnie, egoizm ma bardzo pejoratywnie znaczenie. A patrząc na czas, w jakim żyjemy i tego, co ma niebawem nastąpić, jedną z czołowych lekcji ludzkości jest nauka i zrozumienie istoty egoizmu, co sprowadza się do szacunku do siebie, miłości do siebie, życiu w prawdzie ze sobą. 


Skłaniam do refleksji na temat istoty miłości, własnych potrzeb, przeżywaniu indywidualnej historii i w dużej mierze do tego, abyśmy słuchali siebie i postępowali zgodnie ze swoim "kodeksem". Ponieważ każdy czyn niesie ze sobą jakieś konsekwencje.  Ah, jeszcze jedno! Miłością można obdarzyć wszystko i każdego, a często wiele i wielu na raz. Miłości na świecie jest tak dużo - dzielmy się nią, okazujmy ją sobie, dostrzegajmy ją, bierzmy i dawajmy. Miłość w wolności, wolność w miłości. Miłość, miłość, miłość.

Przesyłam Wam bezwarunkową miłość i życzę Wam jej w pięknie codzienności <3

164 wyświetlenia

milodzielo@gmail.com / +48 728 484 012 / Warszawa, Stara Miłosna